Moja japońska koleżanka Junko pamięta o mnie i gdy tylko gdzieś wyjeżdża, zawsze dostaję jakąś super kartkę! Tym razem była w Korei. Kartka miała też fenomenalne znaczki, sami zobaczcie!
Za sprawą Sanjaya dziś dostałam kolejną kartkę z egzotycznego miejsca. Nie wiem sama, gdzie dokładnie to jest... ale jest przepiekne, a do tego znaczki, stempelki i te cudowne "robaczki" czyli ichniejsze literki....
Kartka z długo oczekiwanej koperty z Korei.... Żeby ciekawiej było wysłana przez Rosjankę, która od lat tam mieszka i pracuje....Przedstawia Bramę Niepodległości. Jest to pomnik wybudowany pod koniec XIX wieku w Seoulu w Korei po zakończeniu pierwszej wojny chińsko- japońskiej.Z założenia miała inspirowac ducha niezależności w społeczeństwie. A jej wyglad wzorowany jest na paryskim Łuku Triumfalnym.
Własciwie to ten post powinien miec tytuł : "Jak to z ryżem bywało..." Pamietam taką bajkę z dzieciństwa ktora opowiadała co sie dzieje i jak żeby z nasion lnu można było uszyc ubranie. Bardzo chciałam miec kartki pokazujące pola ryżowe i Genek, mój prywatny "Złoty Rybek" to moje marzenie kartkowe spełnił. Teraz będzie opowieśc o ryżu.... ryżu, ktorym żywi się na codzień około połowy mieszkańcow naszej planety.... zobaczcie sami: