To dla mnie ważne... postcrossing dał mi oprócz kartek, które można dotknąc, zobaczyc, coś co niematerialne, ale chyba ważniejsze niż kartki... Dał mi przyjaciół, którzy podzielają tą pasję, z którymi mozna porozmawiac o wszystkim i którzy mimo iz często na drugim końcu świata, to pamiętają i starają się kartkami i nie tylko kartkami sprawic mi troche radości... Ta kartka pochodzi z kolejnej koperty od Japonki Junko, która jest taką właśnie moją postcrossingową przyjaciółką...
Kartka pokazuje Pagodę świątyni Hokki-ji jesienią...Uważa sie, ze Hokki-ji to świątynia wybudowana przez syna ksiecia Shotoku - Yamashiro no Oe no o - na miejscu, gdzie Shotoku zgłębiał tajniki "Sutry Lotosu Mistycznego Prawa" - jednej z najwazniejszych sutr wschodniej Azji.
2 komentarze:
Podpisuje sie pod tym co napisałaś Madziu. Ja nazwałabym każdą pocztówkę - pocztówką z duszą, bo dla nas, to nie tylko kawałek papieru to coś emocjonalnego i głębszego. To radość, z którą możemy się dzielić.
A ja się pytam gdzie podziały się kwitnące wiśnie?
Prześlij komentarz